(Uciekaj się do Prawdy)

język opery
głupi fonetyk umiał rozpoznawać dyftongi
ile zarodków śmiechu w gardle mewy
pomieści alt i sopran

w tym kraju w którym wzorcem mężczyzny jest ksiądz albo handlarz
jest jakieś niebo ogromne
chciałbym te czary zapomnieć
wierząc że

po liniach życia wędruje planeta
a mistrzowie gramatyki
to Romulus i Remus
na języku pozostaje smak świata
i nić Mojry kapitulanta

rebelia ducha
a życie jest warte diabła
nie puszczą pary z ust poetyki obcego wiersza

w ten mroźny zimowy dzień uzurpator destrukcji

psałterz warty grzechu
milczenie niegodne oddechu

lewy dopływ Tybru
przybądź trosko i pieśni
twoi prześladowcy

wrzucili je do wody w koszyku
aby znalazła je wilczyca

nazywając się później Alma Mater
on nauczył mnie Prawdy zaś
mity znalazły odzwierciedlenie w literaturze
muzyce i sztuce

jestem protoplastą zawodzenia… we wszystkich językach

nich spędzę młodzieńczość pisząc wiersze

1 Comment

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.