tęcza

dławiąca się puenta ustąpiła łzie
spadła z wysokości Jerycha
trąba obłąkana gracją kwitnienia

wyrwanej z konstruktywnego kontekstu
włożonej w wyrażenie
osądzona wyrokiem języka obcego

starością, niezbyt piękna
za młodu
najczulsza i ukochańsza powierniczka Szarości Dnia

z wieku na wiek lubi tęczy suweren
z perpetuum mobile wyciągnięto silnik
i włożono w usta poety śmiechu

słodycz drgającej struny –
wymóg mój: Nowa Wartość prawdy wrodzonej

w dualne współistnienie

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.