Genesis

Dotknij mojego słowa – wyrwij mnie z niepisania
ulep posąg z myśli puszczonych w miłość,
bo jeśli się puszczać – to w miłość, nic ponad to

ponad popiersiem krążący ptak utrzymuje urząd
prezydencki – pewności i niepewności,
zaległości zachłannej, altruistyczny szkic ponad stan.

Mam ugodę i porozumienie ze stadem w środku
frazy pies pasterski, linia i chytry wilk na obwodzie
zamyka ramy, a w nich mieszczę fenomen genezy

umierającego słowa, bo słowem byłem, słowem
jestem i słowem będę. Bez obrazy dobry Boże
zastanawiam się: czy wyszedłem z tej męki zwycięsko i tryumfalno?

Leave a comment

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: