Błędna burza

Jestem z płomienia wydartym rumieńcem
Jestem, jestem z troski i odpowiedzi
Jestem z wody płynnym językiem mówiąc
Jestem z powietrza zachłyśniętym okrzykiem wiatru i wiary
Jestem z ziemi kością wydartą z padołu

Posypany ziarnkami ubolewam nad prawdą
Płomienny rozkazem żądzy ciała duszę w sobie : Prawdę i miłość
Z pośród czterech ta największa, bo zajmuje trzy-czwarte powierzchni
Ujarzmij pędzlem pęd ku świętości

Mając w rozumie dwa worki pod oczyma
Jeden wykształcony kierunek w obozie w drodze na szczyt
Kilka kropel potem zamówię twą obecność
W nieobecności stoją przywileje : do głosu i czynu
Jestem człowiekiem – stopnieję w ręce ukochanej
Uschnę na pustynnej burzy wędzidle – dopiero utwardzę się w miłości…

Gdy spadnie śnieg na źrenice wiecznie głodne spełnienia
Sen się spełni muzyką z serca na liniach podtrzyma
Wieczny zachwyt literatury

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.