Jeszcze jesień jutro zapyta

Jest taki wiatr, który nie wieje
Jest taki śnieg, który nie topnieje
Jest taki promień słońca, który da się złamać
Jest taka kula i luka w pewności, która ma kąty proste

Bo prościej nie można
Zziębnąć, przemoknąć, opalić się, zatoczyć krąg
W pisaniu żywiołów i odkryć

Dzielę liczbę ze wszystkich liter swego imienia,
A wahanie ważne, bo utajnione
Jest trakt od męża do żony – meduza, kto wie? Zaprosi cię do wnętrza źrenicy

Bo nie mam imienia, bo nazwano mnie:
Nieskończoność

Gdzie jest, była i będzie,
Dosłowność i przenośnia

Leave a comment

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: