Śmieszny człowiek

(Z cyklu eseje)      Śmieszny człowiek zadał pytanie fortuno; a ta nie odpowiedziała ni słowem. Dlatego lepiej było by zadać pytanie – czy pytał fortunę, czy to ona okazała się owocem, strąkiem, który rośnie na gałęzi, byś mógł poczuć  w porze zbierania plew smak świata? Z posad ruszony – pędzisz w dalekie kraje, jakbyś nadal …

Tęsknota widzialnych pejzaży. Krótki traktat wyrażony o marszrucie

(Z cyklu – eseje)   Dla kogo jest przeznaczone „coś”, co wybiega poza ramy zwykłej percepcji? Ubiera się w formę i nadaje tło dla pełnego wyrazu? Czy jest coś w tym magicznego? Jakaś magiczna szychta, która porusza fale morza, niczym ptaki – dzieli je na pół i wskazuje szlak jesiennej ucieczki? Przed czym uciekamy i …

Makulatura

Makulatura, dzieci – niweczą pomysły na przyszłość   gdzieś na dnie – nie ma słońca, a ziemia jest okrągłą rocznicą daty wydania najgorszych historii, gdzieś na dnie – leży książka z minionego wieku, kiedy w popielniczce płonie rękopis zmienionej koszuli zmięty, otrzymał nagrodę kapituły i męczeństwo gapiów bo mam ich sporo – dzieci –   …

Kropka

Kropka   pomiędzy Politechnika Akademią a Uniwersytetem jest klinga światła Konstruktorze Wszechrzeczy dałeś moc architektom świata szkolącym się w Teoriach Wielkiego Wybuchu i Supersymetrii gdzieś pomiędzy ostatnim ogniwem Darwina a Feerią Świateł istnieje pomost pomiędzy twoim   oddechem a moją parą tytuł bakałarza nie zwalnia nas z obowiązku pływania pod lodem – bucht i fiordów …

Bez żyrantów

„Bez żyrantów”   między 7.30 a 15 pracują wierszokleci w biurach poezji zagubionej licząc wyrazy dla prawdopodobieństw wysłanych w świat części mowy wiązanej zgrany na dysk twardy orzech rozłupany przez krytykę akt   wandalizmu wdrożony w życie przy wsparciu psychologów innych bohaterów tragedii grających z cenzurą jak ze zwierzchnikiem pracy twórczej nagrodą pensja pozbawiona żyrantów …

Słowo

„Słowo”   było ciemno a ja nie wiem jak to jest zmieścić się w trzech linijkach jeden bóg mi świadkiem zakosztowałem tajemnicy na sto pięćdziesiąt jeden artykułujących głosek osoba mówiąca w tekście często patrzy z perspektywy trzeciej osoby jesteśmy połączeni wagą i materią łączy nas także język słowa

Szelest

„Szelest”   dusza rdzewieje od czekania młodość zachłan­nie wy­rywa kar­tki z ka­len­darza życia je­sień naszych dni prag­nie je tam zatrzymać, mówią: prawdziwi przyjaciele razem szukają samotności – osobiście jestem wrogiem boga ale wszystkie jego prawidła są jak malowidło i rzeczy nigdy nie są jednym,   dużo łatwiej jest napisać dobrą sztukę, niż ustanowić dobre prawo mówią; wiedza …