Dla taty i mamy

w prawdzie powątpiewa uchylona zadość

połowę słońca gwizd: jego żaru budzi oddechy
przeciwko ludzkości
przeciwko prawdzie nie wystawiono jeszcze broni
takowej nie ma od salutowania gwiazdom bolą
wersy, choć jest ich coraz mniej, coraz więcej

muszę jeszcze zapytać o języki świata – czy pomieszanie
ich było kwestią przypadku, a może taiłeś poród
w sentencji mądrość twa urasta dniu i nocy
czy musisz zamawiać dla swych synów okamgnienie?
bądź niedowidzenie – choć tego nie ma

ujmij mnie, wspomnij gdy zapomnę, unieś brew
w okoliczności dla mnie niesprzyjającej
nigdy nie wypowiem, że zostawiłeś mnie dla pełni
bo mam nów, a tango trwa, senność półkuli lewej, jak ostoja w czasie niepewnym

nadzieje nadejdą, zwątpienia przybędą, umiejętności nabyte:
wiersz to wytrzyma, który kocha mnie
tak bardzo mocno, jak ja swoich rodziców

Leave a comment

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: