Blog

Z niczym do wszystkiego

Zbiegamy prawdzie
By dać świadectwo
Rękodziełu

Duchowi wszelkiej pełni
Nowie zatańczą z brwią
Uniesie się stygmat

Tykania zegara
Zaśpiewają turnie krzykiem zimy

Tulisz przetrwanie
Do ramienia posągu
Do gardła nieba
Zanim do przystani ud dojdę
Dopłynę wartą

W azyl sekundy wieczności
Bo upodobałem sobie wieczność
Choćby zamarły fale
Tutaj będzie sztorm pożądania
Tutaj będzie wyładowanie sensu
Tutaj udręczone piętno

Na piętrze jest kajuta
A w niej rym dokładny
Nie proszę o klamrę
Jedynie treść

Wystarczy
Dla świętych oczu
Jak my
Podlegli tylko boskiej chwale

Nic innego

Dławię się prawdą
Ulepioną ze śliny
I pajęczyny – wedle starego porządku

Rana dzisiejszości
Ropieje uraz niewielki
Lecz prawo do
Szczęścia wielkie

A także mięty

Nabywam rozmach
Dla swej teorii
Poezji

Nie pozostający po niczym
Nic innego nie transparentny
Ani uncji szczęścia

Dobiega szept zza
Firany – nawiedza mnie
Wena pozostawiając rany
Na psychice
Talent w intelekcie
Sytość w ustach
Prawda na języku
Popiół na głowie

W rękach przyszłość
Oby łatwiejsza senność
Nawiedziła dziś Seattle

Mój Raj, którego
Właściciel
Umarł śmiercią naturalną
Na miłość

Bo nie chciano mu dać
Nic innego

Zdobycz

Podążaj za muśnięciem warg

Zapomnij o letargu
Pszczół wyzwanych

Popędź w najdalsze
Rubieże

Kochaj, szanuj, sprzyjaj

Ulep z gliny
Semantyczną opowieść
O wzgórzach

Na których zamieszka
Miłość

Na których wieczne
Spełnienie zdobyte nieoddane

Sumienie świata

Uśmiechem

Jestem prawdziwy

wyjście poza nawias
ubiega szyk
wejście – wyjście do
dziedziny snu

zamieszkaj w nim
urzeczywistnienie
dosięgnij zapory zaszczytu
nim załamiesz szczebel

do nieba
następny, następny
po szczeblu dokonań
domniemanie
dowód
poszlaka

u bram dłuto,
którym wyryjesz
znaczenie
znaczenie

swej drogi twórczej
po cel ostateczny
depcząc ciebie inni
summa summarum
dokonali wyboru fiaska

wejście – wyjście
do światów miłości
mojej miłości, którą kocham

twoją ostatnią nagrodą
będzie:
drzemie w duszy –

zbawienie

Tak czy Nie

Sumienie
Związane
Kłódką
Kołysanka
Widziana
Rumem

Rozumiem
Zbiegów
Okoliczności
Więźniów
Latarni morskiej

Pustelni
Brudnych
Włóczęg

Cyników
Prawdy
O kolorze
Czerwieni i bieli

Jurydyktów
Gołębich serc
Opowiedzianych
Za
Kłamstwem
Luf
Wymierzonych
Przeciw
Przyjaciołom

A powiadomionych
O sojuszu
Serc
Zdradzonych
Żetonem
Pieniądzem
Chwałą

Porozumiony
Z centrum
Stworzyłem
Ruch
Odbudowy
Sygnowany
Spełnieniem
Nieba

Nad wyraz
Widzialnego
I
Nie

Odpowiedź:
Czy jesteś
Za prawdą?

Tak
Czy Nie?

Odkryj mnie w dynastii braw

kto między
kto zniesiony
kogo łza sława

komy list
komu wyrzut
komu ocieplenie

jak wyraz
jak oręż
jak powinszowanie

letarg
kupiony
zastawiony w barter

zmysł prawdy
urodzaj piękna
piętno grzechu

zdobyłem twe
rysy twarzy
ale kłamiesz ciałem

idealnym
wyuczonym
tlącym namiętność

kto spichlerzem
słów
a kto młynem

to wbrew woli
mego wiersza
to wbrew woli
mej duszy
to wbrew woli
boskiej chwały

ale cóż po
ludziach
czym śpiewak
dla ludzi?

poeta sensu
kaznodzieja prawa
polityk prawdy

mam w sobie
wszystkie zawody
nieba

choć pracuję
dorywczo
to uwielbiam
miłość

kiedy jestem
sam
całkiem
całką
całunem

cug literatury
nie pozwala
na stały związek
z kobietą

gdyż ta
tego nigdy
nie zrozumie